A miało być tak pięknie... fot. Imago Sport and News/East News
"Ten stadion powstał z myślą o Euro, a nie o jakichś pucharach" - powiedział niedawno Adam Szejnfeld z PO o Stadionie Narodowym w Warszawie. Oznacza to, że nie będą się tam regularnie odbywać mecze piłkarskie?
Zobacz też: Jan Tomaszewski o minister sportu: Z księżyca spadła?
Wygląda na to, że Brytyjczycy mają podobny problem. Po Igrzyskach Olimpijskich stadion w Londynie będzie straszył sportową pustką. Być może odbędą się na nim koncerty gwiazd, ale piłkarze z Premier League na nim nie zagrają. Powody są prozaiczne.
Przede wszystkim - brak podgrzewanej murawy. Angielska liga wymaga jej od klubów. Najprawdopodobniej obecna trawa będzie zerwana tuż po olimpiadzie. To kosztowna inwestycja.
Opinia publiczna w Anglii jest mocno zmieszana. To nie dziwi, wszak na obiekt wydano 486 milionów funtów, a nie pomyślano o tym, by stadion po IO był na tyle funkcjonalny, by zagrać na nim profesjonalny piłkarski mecz.
Zobacz też: Stadion Narodowy - przekręt czy... tania inwestycja?
Jeszcze niedawno West Ham United zaoferował się, że wesprze inwestycję, by móc rozgrywać swoje mecze na Stadionie Olimpijskim. Propozycję odrzucono, a dziś jest ona nieaktualna. Powód? West Ham nie gra już w Premier League...

Zamierzają wprowadzić ACTA potajemnie 



























