SPORT

TEMATY DNIA

Mucha tłumaczy swoją wpadkę: Nie wiedziałam, że to Superpuchar

- Szkoda, że mecz o Superpuchar się nie odbędzie, ale na tę chwilę dobrze, że tak się stało - mówiła wczoraj na antenie TVN24 Joanna Mucha, minister sportu.

Joanna Mucha Joanny Muchy niefortunne początki w Ministerstwie Sportu. Fot. PIOTR BLAWICKI/EAST NEWS

Po wielu perturbacjach, mecz o Superpuchar został ostatecznie odwołany. Na organizację nie zgodziła się policja, która uznała, że nie jest w stanie zapewnić bezpieczeństwa kibicom na stadionie.

Zobacz też: Minister Mucha szaleje na całego. Podziękowała za... Sprawdź

W ogniu krytyki znalazła się Joanna Mucha, która jeszcze kilka dni temu zapewniała, że spotkanie się odbędzie. Wczoraj na antenie TVN24 kontrowała:

Wiedzieliśmy, że mecz Legia-Wisła to impreza podwyższonego ryzyka. Policja więc postawiła dalej idące i wyższe zabezpieczenia. Musimy iść w tym kierunku, że organizator, w tym wypadku Ekstraklasa, musi zapewnić bezpieczeństwo, a nie udawać że zapewnia bezpieczeństwo.

Początki Muchy na nowym stanowisku nie są zbyt fortunne. Mucha nie uniknęła kilku wpadek, a jej niekompetencję miały potwierdzać zadziwiające dla przeciętnego kibica słowa: "Kto właściwie wybrał te drużyny do Superpucharu?".

Zobacz też: Minister zadziwia: Kto wybrał drużyny do Superpucharu?

Rzeczywiście na samym początku spytałam skąd wzięła się taka konfiguracja Legii i Wisły, ale nie wiedziałam, że chodzi o Superpuchar. Ja nie udawałam wchodząc do Ministerstwa i nie udaję dalej, że świetnie znam drużyny czy zawodników. Ja się tego uczę.

Nigdy za późno na naukę...

Komentarze

 

SPORT NA TELEFON

Wejdź na sport.gadu-gadu na swoim telefonie

ZOBACZ TAKŻE:

SZYBKA PIŁKA BEZ KOMENTARZA