Turecka federacja zajęła się sprawą kobiety-chuliganki, fot. imago sportfotodienst/EAST NEWS
Przez wiele lat w tureckiej SuperLidze karą za nieodpowiednie zachowanie kibiców było całkowite zamknięcie stadionu przez tamtejszą federację. TFF, na prośbę klubów, zmieniła jednak ten przepis, pozwalając zasiadać na teoretycznie zamkniętych stadionach kobietom i dzieciom. Do tej pory funkcjonowało to bez zarzutu, a sami zawodnicy mówili, że widok niemal 40 tysięcy kobiet na wrześniowym meczu Fenerbahce Stambuł z Manisasporem zapamiętają do końca życia.
Zobacz też: Najpiękniejsza kobieta jest fanką Barcelony. Zobacz
Włodarze tureckiej federacji będą jednak musieli po raz kolejny zastanowić się nad zmianą przepisów i powrotem do poprzednich metod. Wszystko przez bezprecedensową sprawę pierwszej w historii tamtejszego futbolu... kobiety-chuliganki:
Kobieta, którą w mediach przedstawia się inicjałami A.T., została oskarżona z artykułu 6222 Kodeksu Karnego i ustawy o przeciwdziałaniu przemocy w sporcie. Jak na ironię, została ona zatrzymana podczas spotkania Bursasporu, które odbywało się na "zamkniętym stadionie", w obecności samych kobiet i dzieci. Naruszenie przez nią przepisów pokazało, że kobiety, jeśli tylko chcą, mogą być równie złe, co mężczyźni - podaje dziennik "Hürriyet".
Zobacz też: Duma Fluminense. Zobacz najpiękniejszą fankę futbolu
Co kryje się za artykułem 6222? Pani A.T., fanka Bursasporu, odpaliła podczas meczu z Galatasaray racę, które to - decyzją UEFA - są od kilku lat zakazane. Władze TFF zastanawiają się teraz, czy lepszym rozwiązaniem byłby powrót do "starych" zasad i rozgrywanie meczów przy kompletnie pustych trybunach, czy może - wzorem Ajaksu Amsterdam - umożliwienie obejrzenia spotkania w obecności dzieci do lat 12...

! Wystarczy podać maila i odpalić banerek. Zapłacą Ci za siedzenie przed kompem
bisi$.$pl/3ex – usuń dolary w linku






























