Pudzianowski nie kryje irytacji pomyłką sędziów. Fot. AGENCJA SE/eastnews
Gadu-Gadu.pl: Strasznie jesteś zły?
Mariusz Pudzianowski: Co ja mogę powiedzieć - jestem wkur..... na sędziów i tyle. Moje odczucia były podobne i dogrywka powinna być zarządzona. Miałem go już na widelcu i tak naprawdę sędziowie uratowali go, a nie mnie. Te dodatkowe trzy minuty byłyby wystarczające, by się z nim rozprawić.
Zobacz też: Pomyłka sędziów! KSW anulowało wynik walki Pudziana!
Gadu-Gadu.pl: Jesteś gotowy na trzecią walkę z Thompsonem?
MP: Pewnie, o każdej porze dnia i nocy. Nawet dziś! W maju sam się udusiłem, on mi wtedy żadnej krzywdy nie zrobił. W sobotę było podobnie, ale dogrywka być powinna i wtedy bym go skończył. Jeśli tylko KSW zorganizuje nam trzeci pojedynek, to udowodnię wszystkim, że jestem lepszy od Thompsona.
Gadu-Gadu.pl: Myślisz, że Thompson po tym wszystkim zgodzi się jeszcze na walkę pod egidą KSW?
MP: Ludzie z KSW przyznali się do błędu i chwała im za to. Sędziowie zawinili, ale to się zdarza w każdej dyscyplinie. Co do Thompsona to jedyne co mogę teraz o nim powiedzieć to to, że jest niewychowanym bydlakiem. Jego zachowanie po walce było karygodne.
Zobacz też: Udane rewanże Polaków, James Thompson oszukany!
A jakie jest Wasze zdanie na ten temat? Sędziowie rzeczywiście uratowali Thompsona, a nie Pudzianowskiego? Piszcie na forum!

!




























